Strona Główna
Boże mój, Boże, szukam Ciebie
365 Recept  

NIEDZIELA
LiturgiaOgłoszenia


MENU


14 września 2008
   XXIV Niedziela Zwykła

 

Środa 2005-08-17

Wstrząsająca śmierć założyciela Taize

Zobacz powiększenie Założyciel wspólnoty ekumenicznej z Taize, 90-letni ewangelik brat Roger zmarł we wtorek wieczorem wskutek trzech ciosów zadanych nożem przez 36-letnią Rumunkę. Do ataku doszło ok. godz. 20.30 podczas wieczornych modłów w Taize, w których uczestniczyło 2,5 tys. ludzi. Brat Roger zmarł na miejscu, mimo natychmiastowego przyjazdu karetki pogotowia. Kobietę zatrzymała policja.

"Oto mamy męczennika ekumenizmu" - napisał Tomasz Terlikowski, redaktor Ekumenicznej Agencji Informacyjnej po otrzymaniu wiadomości o śmierci brata Rogera. "Nie wierzę, że można go było zamordować z powodów innych niż jego wiara i służba. Nie wiem, kto to zrobił. Szaleniec to dobre słowo, ale wiem, że ta śmierć nie może, nie pójdzie na darmo. Bóg z niej, jak z całego życia brata Rogera wyciągnie swoje wartości. I ofiaruje je światu. Mamy więc teraz orędownika u Ojca".

Informacja o śmiertelnym ataku na brata Rogera, wstrząsnęła pielgrzymami uczestniczącymi w XX Światowych Dniach Młodzieży w Kolonii. "Wszyscy uczestnicy Światowych Dni Młodzieży modlą się za tę wielką osobowość" - głosi cytowany przez AFP komunikat podpisany przez sekretarza generalnego Dni Młodzieży księdza Heinera Kocha. "Wyrażamy nasze głębokie współczucie dla wspólnoty z Taize(...) Żałoba jest wielka, jednak przeważa nadzieja zmartwychwstania" - oświadczył ksiądz Koch.

Brat Roger Schutz, syn szwajcarskiego pastora kalwińskiego i Francuzki, osiadł w 1940 roku w wiosce Taize we francuskiej Burgundii, niosąc tam pomoc najpierw żydowskim uchodźcom, a potem jeńcom niemieckim. W 1949 roku brat Roger wraz sześcioma współbraćmi zaczął prowadzić klasztorny tryb życia, biorąc sobie za hasło pojednanie chrześcijan i wszystkich ludzi. W centrum zainteresowania wspólnoty znajdują się ludzie młodzi, których tysiące przybywają każdego roku do Taize na modlitwy i medytacje.


Właśnie w ten sposób Pan Bóg potrafi nauczyć nas pokory. Dobrze jest, gdy w takiej sytuacji zobaczy naszą wiarę, bo tylko ona może skierować nasze wołanie o pomoc właśnie do Niego. A wtedy dzieje się zbawienie człowieka, o które tak bardzo gorliwie zabiegał św. Paweł. Wtedy następuje przejście ze śmierci do życia, a przewodnikiem jest Jezus, nasz Zbawiciel, który dla nas tę drogę przeszedł osobiście oddając swoje życie za nas. Za wszystkich ludzi.

Obecnie wspólnota liczy około stu braci, ewangelików i katolików, z około 30 państw. Poza Taize, prowadzą oni placówki modlitewno- charytatywne w dzielnicach nędzy różnych miast, od Nowego Jorku po Nairobi.

Obecnie wspólnota liczy około stu braci, ewangelików i katolików, z około 30 państw. Poza Taize, prowadzą oni placówki modlitewno- charytatywne w dzielnicach nędzy różnych miast, od Nowego Jorku po Nairobi.

(ck) za www.wp.pl


Liczba odwiedzin
Design© Zbigniew Bielecki