
Bóg
szuka domu
Maryja i Józef dotarli do Betlejem, by zdążyć na spis ludności zarządzony
przez Cezara Augusta.
W poszukiwaniu noclegu chodzili od gospody do gospody, od domu do domu,
pukali do wszystkich drzwi... Na próżno. Może wyglądali na zbyt ubogich,
może właściciele bali się, że nie będą mogli zapłacić za nocleg.
A może obawiali się, że brzemienna Maryja urodzi w ich domu swoje dziecko
i rodzina będzie musiała zostać dłużej... „Kiedy tam przebywali, nadszedł
dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła
Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w
gospodzie” – opisuje św. Łukasz (Łk
2,1–14).
Dziś
także Bóg szuka dla siebie miejsca na świecie. Już nie w gospodzie,
ale w ludzkich sercach. Może niejednemu wydaje się, że nie jest godny
przyjąć Boga, że ludzkie serce nie jest odpowiednim mieszkaniem dla
Niego, że jest zbyt skromne, zbyt proste, by mógł zagościć w nim Pan
świata.
Ale
Bóg przychodzący na świat w ludzkim ciele nie wybrał pałacu. Urodził
się w ubóstwie. Nie pogardził nędzną stajnią. Szuka miejsca dla siebie
w naszym ludzkim świecie. Czy je znajdzie?
Wprowadzenie:
czytaj
Polacy
nie zjedzą w Wigilię mięsa czytaj
Czas
Bożego Narodzenia czytaj
Liczba
odwiedzin