![]() |
![]() |
![]() |
||
| 365 Recept |
NIEDZIELA | |||
|
|
Zaćmienie
wiary O
wiele trudniejsze niż prześladowanie chrześcijaństwa będzie to, że straci
ono swój blask, stając się systemem martwych rytuałów, a wielu chrześcijan
odejdzie od wiary w stronę martwych praktyk. Byłem
dzieckiem, kiedy zobaczyłem coś, co mnie zaskoczyło: wziąłem liść brzozy
do ręki. Jest naznaczony koniec tego świata, w którym dojrzewamy do zaowocowania w świecie przyszłym. Zanim jednak to nastąpi, Jezus zapowiada bardzo trudny okres ucisku, który będzie bezpośrednio poprzedzał ostateczne przyjście i osądzenie świata. Po raz pierwszy przyszedł i został osądzony przez nas, po raz drugi przyjedzie jako sądzący nas wszystkich. Każda minuta decyduje o wieczności. Każde „teraz” tworzy nasze „na wieki wieków”. Nastąpi „zaćmienie słońca, brak blasku księżyca i strącone gwiazdy oraz wstrząśnięte moce nieba”. Słońce jest w Biblii symbolem światła samego Boga. Jezus na Górze Przemienienia odsłonił przed uczniami oblicze, które jaśniało jak słońce (Mt 17,2). Księżyc też wcale nie jest w tym miejscu jedynie ciałem niebieskim, gdyż w sensie symbolicznym odnosi się również do pełni władzy Mesjasza (por. Ps 72). Gwiazdy są symbolem autorytetów duchowych, potomstwa Abrahama, ludzi zawierzenia, a nawet apostołów. Toteż zaćmienie słońca, utrata blasku księżyca i upadek gwiazd to epoka zaćmienia wiary, destrukcji chrześcijaństwa, odejścia wielu autorytetów życia duchowego, zarówno kapłanów, jak i ludzi, którzy wysoko zaszli w swym rozwoju duchowym. Biblia sugeruje, że o wiele trudniejsze niż prześladowanie chrześcijaństwa będzie to, że straci ono swój blask, swoją żywotność duchową, stając się systemem martwych rytuałów, a wielu chrześcijan odejdzie od wiary w stronę martwych praktyk lub zupełnie opuści mury świątyń. Moce w niebiosach zostaną zachwiane, gdyż miliony ludzi zostanie zachwianych w swych przekonaniach z powodu panowania ciemności. Nie wtedy chrześcijaństwo przeżywać będzie najgorsze chwile, gdy będzie za nie groziła śmierć, lecz gdy będzie się wydawało, że nie da się w nim żyć. Po znakach możemy się domyśleć, czy to już są chwile ostatnie z ostatnich. Czas tego świata jest jak czas drzewa figowego. Gałęzie jego miękną i zapowiada to wypuszczenie liści, a później owoców, bo zbliża się nowa pora roku. Podobnie gdy gałęzie wiary zmiękną i nawet miliony ludzi nie będzie miało w sobie już pierwotnej gorliwości, będzie to być może ostatnia chwila tego, co oglądamy. artykuł z numeru 47/2006 GN 19-11-2006 Liczba
odwiedzin
|
|