Adwent
Adwent Roraty Świeca
roratnia Do
góry
Biała świeca ozdobiona białą lub niebieską wstążką, zapalana w czasie Mszy św. roratniej. Jest symbolem Maryi, która podobnie jak jutrzenka wyprzedza wschód słońca, tak Ona poprzedziła przyjście Jezusa. Wieniec
adwentowy
Ten niemiecki zwyczaj znany jest w Polsce od ponad 160 lat. Na zielonym wieńcu umieszcza się 4 świece. Cala rodzina gromadząc się w niedzielny wieczór przy wspólnej modlitwie zapala kolejne świece jako znak czuwania i gotowości na przyjście Jezusa. Wieniec adwentowy posiada bogatą symbolikę: światło, zieleń i krąg, które oznaczają wspólnotę oczekującą w miłości i radości na przyjście Pana. W Wigilię Bożego Narodzenia 4 palące się świece oznajmiają przyjście Jezusa który jest światłością świata. Do góry Wśród
ciemności
Przez cały okres Adwentu w naszej świątyni odbywają się Roraty. Dla przypomnienia Roraty - to uroczysta Msza św. o Matce Bożej, rozpoczynająca się od słów: "Spuście rosę niebiosa z góry...". Odprawiane są zawsze w dni powszednie o godz. 7:00. Wspaniałe były te Msze św. przy zgaszonych światłach, gdy świece rozświetlały stopniowo ciemności, aż w końcu robiło się prawie jasno, w czasie gdy cały kościół wypełniał się radosnym śpiewem "Gloria" Za każdym razem rozważane są kolejne tajemnice naszej wiary związane z czasem Adwentu i naszym zbawieniem. Dzięki nim z większym zrozumieniem możemy modlić się do naszego Ojca i Pana.. Roraty przygotowują nas przede wszystkim na zbliżające się przyjście Jezusa Chrystusa. Niepokalane
poczęcie
8 grudnia - Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny Niepokalane
Poczęcie Najświętszej Maryi Panny oznacza, że Matka Syna Bożego
od pierwszej chwili swego istnienia nie miała grzechu pierworodnego.
Ten wielki przywilej spośród wszystkich ludzi otrzymała tylko
Ona. Nie wypadało bowiem, aby Matka Pana Jezusa miała grzech
pierworodny i w ten sposób choć na chwilę była pod władzą szatana.
Rzucałoby to cień na samą osobę Syna Bożego. Wiemy, jak smutne
skutki sprowadził grzech pierworodny na ludzi, i chociaż popełnili
go nasi prarodzice Adam i Ewa, ale jako grzech rodzaju ludzkiego
przeszedł on na nas wszystkich z wyjątkiem Matki Boskiej. Kocham
ten czas
Przebywa wśród nas, lecz my Go nie znamy. Żyjemy na swój rachunek, postępujemy drogą "własnego zbawienia" sądząc, iż to nam wystarcza. To prawda, że szerokie jest życie i że nas pochłania. Nie mamy czasu na solidniejszą refleksję. A prawdę powiedziawszy, to nawet boimy się takiego spotkania, które domagałoby się od nas daru z siebie. Wolimy raczej iść drogą naszego codziennego zbawienia, opartego na człowieczej wielkości. Często twierdzimy: jesteśmy dla siebie zbawieniem, wystarczamy sobie. Jednakże zapytajmy siebie samych, czy jest to naprawdę godzina naszej wielkości i zbawienia? - Chyba nie! Bo zbawienie zamknięte w samym człowieku nie jest prawdziwym i autentycznym zbawieniem. Nie jest włączeniem nas w samo źródło zbawienia, jakim jest Ten, który ciągle do nas przychodzi. Aby jednak zobaczyć, dostrzec i zauważyć Boga do nas przybywającego - potrzebny jest wysiłek, wyzbycie się przeciętności, potraktowania na serio swojego powołania. To powołanie jest twoją godziną. Możesz je podjąć, "zaryzykować" twoją osobistą przygodę z Bogiem. Godzina już jest, nadeszła, możesz zmienić się, przeobrazić i dać wyraz swej wartości. Możesz zatem odrzucić złudne pojmowanie zbawienia, które zasklepia się w ramach ograniczoności. Dziś wchodzisz w nowy okres Kościoła, okres Adwentu. Jest to czas wielkiego oczekiwania na Chrystusa, oczekiwania na Boże Narodzenie, na Jego wejście do naszego codziennego życia. To cudowne słowo "adwent", pochodzące od łacińskiego adventus, oznacza przede wszystkim to, co możemy sobie nazywać Adwentem Boga, to znaczy Jego przyjściem. Zawołajmy przeto radośnie: "To dlatego, że istnieje Adwent Boga, istnieje także adwent człowieka, jego oczekiwanie i nadzieja". Doświadczając tajemnicy adwentu, niesiemy w sobie nierozdzielnie Adwent Boga i oczekiwanie człowieka. Tegoroczny Adwent, przeżywamy w ramach Roku Eucharystii, może przeobrazić twój sposób patrzenia na sakramenty święte - a zwłaszcza eucharystie. Jesteś równy kompozytorowi, który tworzy, fizykowi, który rozwija naukę, tym wszystkim, którzy budują wyzwalające nas drogi. Od ciebie w dużej mierze zależy spotkanie z Tym, który stwarza nowego człowieka, na swój obraz i podobieństwo. Nie lękaj się tej chwili, kiedy cię Bóg zaskoczy. Wiedz tylko, że jest to moment twego osobistego adwentu. Umiej się wtedy wyciszyć, wejść w siebie i podejmować decyzje. Nie wszystko od razu zrozumiesz. Będą i niejasności. Ale jedno jest pewne, że Bóg ciebie wzywa. Jesteś Mu potrzebny. On chce, ażebyś stał się adwentowym fermentem, który przetwarza i odnawia naszą ludzką codzienność. Nie dajmy się dłużej prosić, ale podnieśmy oczy ku Niebu i zawołajmy: Przyjdź, Panie Jezu, na Ciebie czekamy!
|