Nabożeństwa
majowe
Paweł Kulasiewicz
Nabożeństwa
ku czci Matki Bożej mają bardzo bogatą historię, która zaczyna się w
Egipcie. Już bowiem w V wieku chrześcijanie tego regionu (zwani Koptami)
przez cały miesiąc grudzień (odpowiednik naszego maja) zbierali się,
aby śpiewać pieśni dedykowane Maryi.
W XIII wieku Europa przejęła te zwyczaje, począwszy od Hiszpanii. Nabożeństwa
te miały jednak charakter tylko lokalny. Ich upowszechnienie i w końcu
też oficjalne zatwierdzenie przez Stolicę Apostolską zawdzięczamy jezuitom.
Właśnie jeden z nich – o. Hannibal Dionisi – wydał książkę pt. „Miesiąc
Maryi”, w której opisywał różne formy kultu Najświętszej Maryi Panny.
Zalecał m.in. ozdabianie figur lub ołtarzy Maryi kwiatami. Zachęcał
też do gromadzenia się przy Jej wizerunkach, a także do odmawiania tam
Różańca, Litanii czy innych modlitw.
Najbardziej jednak do popularyzacji nabożeństw poświęconych Matce Bożej
przyczynił się o. Alfons Mazzorali. Napisał on bowiem list do biskupów
całej Italii w sprawie ustanowienia maja miesiącem szczególnie poświęconym
Maryi. Formą Jej uczczenia miało być właśnie śpiewanie Litanii i pieśni
Jej poświęconych. Przyniosło to efekt, bo w 1814 r. papież Pius VII
wydał bullę, w której zaakceptował praktykowanie nabożeństw majowych.
Papież Pius IX zalecił zaś odprawianie „majówek” z wystawieniem Najświętszego
Sakramentu.
Dzięki oficjalnej aprobacie papieskiej nabożeństwa majowe dotarły również
na ziemie polskie. Nie wiadomo kto i kiedy po raz pierwszy rozpoczął
ich sprawowanie. Część historyków wskazuje na jezuitów z Tarnopola i
na lata 30. XIX wieku. Na pewno wiemy, że były one odprawiane od 1852
r. w kościele pw. Świętego Krzyża w Warszawie. Potem rozprzestrzeniały
się na inne diecezje podzielonej przez zaborców Polski.
Często wierni mieli daleko do kościołów, więc powstał zwyczaj odprawiania
nabożeństw przy przydrożnych kapliczkach, bez udziału księży. Mieszkańcom
dużych miast może się to wydawać reliktem przeszłości, ale w wielu miejscach
naszej ojczyzny nadal w wiejskich kapliczkach zbierają się całe rodziny,
by śpiewać Litanię Loretańską i pieśni maryjne. Również w kościołach
odprawiane są przez cały maj te przepiękne nabożeństwa.
Nie pozwólmy im zatem zaniknąć i sami bierzmy w nich jak najliczniejszy
udział. Zachęcajmy też do tego dzieci i młodzież, która jest przecież
Pokoleniem JP2.
Sługa Boży Jan Paweł II był wielkim zwolennikiem i propagatorem majowych
nabożeństw. Wielokrotnie apelował o podtrzymywanie tej tradycyjnej formy
modlitwy.
Liczba
odwiedzin