Pewien
kaznodzieja w homilii o nadziei mówił, że w Biblii znajduje się aż
365 zachęt do ufności. Te wypowiedzi świadczą o tym, że Pan Bóg pragnął,
abyśmy w każdy dzień całego roku byli wzywani do nadziei. Zachęty
te znajdują się w różnych miejscach Pisma Świętego i pod różnymi hasłami,
np.: „raduj się", „nie bój się", „nie lękaj się", „ufaj",
„pokój wam", „bądź mocny i mężny", „bądź wiemy i wytrwały".
Idąc za homilią tego kaznodziei, postanowiłem odszukać owe wypowiedzi.
Mają one jeden wspólny cel: dodać zachęty i odwagi oraz nadziei. Teksty
te zatytułowałem: „365 biblijnych recept na dobre życie. Z nadzieją
na każdy dzień".
Słowa Pisma Świętego o nadziei pragnę przypomnieć obecnie, gdy hasło
pracy duszpasterskiej Kościoła w Polsce brzmi: „Głosić Ewangelię nadziei".
Hasło to odwołuje się do adhortacji apostolskiej Jana Pawła II Ecciesia
in Europa, ogłoszonej 28 czerwca 2003 roku. Jest ona owocem prac synodu
biskupów poświęconego ewangelizacji naszego kontynentu. Europa nazywana
jest bowiem kontynentem „gasnącej nadziei". Brak nadziei u ludzi
Europy to owoc dechrystianizacji oraz ideologii nazizmu i komunizmu.
W obecnej trudnej sytuacji naszego kontynentu „Kościół ma do zaofiarowania
Europie najcenniejsze dobro, jakiego nikt inny nie może jej dać: jest
to wiara w Jezusa Chrystusa, źródło nadziei, która nie zawodzi"
(EE 18). „Ewangelia nadziei przekazana Kościołowi i przezeń przyswojona
musi być głoszona na co dzień i każdego dnia trzeba dawać o niej świadectwo"
(EE 45).
Sługa Boży Jan Paweł II przez cały swój pontyfikat głosił nadzieję
i zachęcał wszystkich, by się nie lękali. Mówił: „Nie bój się. Oto
istotny element powołania: ponieważ człowiek boi się. Boi się nie
tylko, że będzie powołany do kapłaństwa, lecz boi się także, że będzie
powołany do życia, do jego zadań, do zawodu, do małżeństwa. Boi się.
Ta obawa ujawnia także poczucie odpowiedzialności, lecz nie odpowiedzialności
dojrzałej (...) Nie bój się, nie bój się, ponieważ znalazłeś łaskę,
nie bój się życia, nie bój się macierzyństwa, nie bój się twojego
małżeństwa, nie bój się twojego kapłaństwa, ponieważ znalazłeś łaskę.
Ta pewność, ta świadomość pomaga nam, jak pomogła Maryi".
Jan Paweł II został nazwany „świadkiem nadziei". Ale świadkiem
nadziei winien być każdy chrześcijanin. Powinien on zawsze pamiętać
o słowach Pisma Świętego:
„(...) bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się
uzasadnienia tej nadziei, która w was jest" (1P 3,15). „Nie pozbywajcie
się więc waszej nadziei, która ma wielką zapłatę" (Hbr 10,35).
„Weselcie się nadzieją" (Rz 12,12). „Przestań się lękać tego,
co będziesz cierpiał. (...) Bądź wiemy aż do śmierci, a dam ci wieniec
życia" (Ap 2,10).
Niech te krótkie refleksje będą zachętą do tego, abyśmy się nie lękali
i byli świadkami nadziei w dzisiejszym świecie.
ks. Józef Gaweł SCJ - Tarnów